Teraz parę słów, na prawdę niewiele o wyrażaniu siebie.
Niewiele z tego względu, że lepiej jest posłuchać, jak ktoś się wyraża niż o wyrażaniu słuchać. No dobra dość tych skomplikowanych zdań.
To bardzo ważna czynność, która potrzebna jest każdemu człowiekowi. Uzewnętrznić siebie i swoje potrzeby można na wiele sposobów. Najłatwiej jest to zrobić gestem, bowiem gest jest prawie zawsze uniwersalny i w sposób prosty załatwia tę sprawę. Można także wspomóc się słowem- ich odpowiednie dobranie, zawiłość, skomplikowanie, ułożenie i intonacja ukazuje cechy charakteru, a często także inteligencję człowieka. Słowo jest o tyle cholerne, że można je interpretować na wiele sposobów i zapamiętujemy je najszybciej. Raz utkwione zdanie może przysłonić nam dokładną wizję tego, "kim on jest". Dlatego wolę sposoby trzecie, konkretnie- wyrażanie przez muzykę. W całej zawiłości dzisiejszego świata, ona jedna jakoś zachowała swoją świeżość jak dla mnie. Nie chodzi mi tu o proste "pobrzdąkanie", bo to wówczas nie jest wyrażanie siebie, tylko wyładowanie agresji. Poniekąd może być to jakieś uzewnętrznienie, ale chodzi mi przede wszystkim o myśli głębsze, nie osiągalne zwykłymi słowami. Tam, gdzie kończą się rozmowy, nastaje muzyka, a ona wypełnia pustkę... Dociera do zakamarków ciała, wyrywa z piersi to coś, co się przedziera przez gardło, ta moc i siła... Dla mnie tak to właśnie powinno wyglądać. Nie, nie jestem wokalistą, a pianistą- wywołuje to taki sam efekt tylko bez rozdzierania gardła. Ta moc nut pod palcami- to właśnie chcę w tym momencie poczuć...!
Są też inne sposoby na wyrażenie siebie, ale wybrałem te trzy najważniejsze jak dla mnie (choć bezpieczniej byłoby określić muzykę mianem "artyzmu").
No tak oczywiście nie wyszedł plan z krótką refleksją, ale to nic- lepiej temat nieco zagłębić niż zostawić tylko wzruszonym.
Pozdrawiam
piątek, 16 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
Świetna iterpretacja muzyki:D Ja też wolę muzykę jako formę przekazu, słowa i gesty są zbyt zdradliwe, jak dla mnie. Muzyka pozwala zrozumieć nie tylko przesłanie, ale także stan umysłu i przede wszystkim duszy. Dla niej nie ma przeszkód jak inny kolor skóry, wiara czy język. Wystarczy zamknąć oczy i słuchać, czuć sobą. Zadziwiające jest to, że mimo dużej ilości pięknych piosenek jakie znam ciągle odkrywam nowe. To takie fascynujące:D
Pozdrawiam,
Little Girl
Dokładnie! Możesz znać i milion melodii i piosenek, a i tak znajdzie się taka, która pobudzi nowe doznania :)
Prześlij komentarz