Przechodzimy na ostatnie, drugie piętro muzeum. Tam dowiadujemy się mnóstwa ciekawych rzeczy o podróżach Fryderyka. Zaciekawiła mnie jedna z jego wypowiedzi ukazujących jego kapryśną naturę i nerwowość. Do obsługi hotelu (chyba hotelu, już niestety nie pamiętam) wykrzyczał słowa pogardy dla warunków w jakich się znalazł, ale przede wszystkim był wzburzony tym iż nie ma fortepianu w salonie. W tej części muzeum znalazły się również niektóre listy do przyjaciół. Utrzymane ciągle w nastroju literackim i zachowujące walory artystyczne opowiadały o tęsknocie Chopina za ojczyzną okupowaną przez zaborców. Stąd możemy dużo dowiedzieć się o jego patriotyzmie. Na tym poziomie nie zabrakło także różnych ujęć Chopina pędzla i pióra wielu artystów, m.in. słynny portret Chopina namalowany przez Eugene'a Delacroix, ale także masa karykatur uwydatniająca prawie zawsze jego orli nos, chudą posturę i burzę włosów. Można też obejrzeć biżuterię z wygrawerowanymi inicjałami geniusza fortepianu.
Teraz coś co poruszyło mnie najbardziej. Sala śmierci. Sala, która opisywała okoliczności śmierci muzyka. Zaintrygowało mnie już samo wejście: Ciemna, niewielka wnęka w ścianie z boku sali. Wchodzę by dokładnie rozejrzeć się po pomieszczeniu. Eksponaty znajdują się dopiero za czarnym filarem. I tu odsłaniają się napisy.... "Chopin is no more"... Pukiel włosów i odlewy dłoni znajdują się za szybkami razem z kondolencjami i ostatnimi chwilami Chopina uwiecznionymi na obrazach. O ile jego data urodzin jest owiana tajemnicą o tyle data śmierci nie wzbudza wątpliwości. Ostatnie tchnienie Chopin oddał 17 października 1849 roku.
Cały czas po wyjściu z muzeum myślałem o tym jak cudownie byłoby chociaż wydać jeden dźwięk klawiszem fortepianu, na którym grał sam mistrz... Tej przyjemności odmówili mi organizatorzy. Ale faktem jest, że gdyby pozwolono na takie rzeczy to w przeciągu paru tygodni fortepiany rozleciały by się na strzępy.
W mojej pamięci Chopin zawsze zostanie żywy.
Pozdrawiam i zostawiam Was z melodią przenikającą całe muzeum:
http://www.youtube.com/watch?v=mpiJbQvBP8A
i inna interpretacja http://www.youtube.com/watch?v=cKTfcX8NbaM&feature=related
wtorek, 7 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz