piątek, 1 lipca 2011

Braterska sztama

Witam.
Niezmiernie cieszę się, że mam rodzeństwo. Więź między braćmi i siostrami jest tak samo specyficzna co świetna i wspaniała.
Nie wiem czy potrafiłbym znaleźć drugą taką osobę, z którą porozumiewam się w taki a nie inny sposób. Czasem wystarczy tylko, że w odpowiedniej sytuacji na siebie popatrzymy i już wiemy, co każdy miał na myśli. Nierzadko jest to wybuch śmiech, kiedy jednocześnie coś nam przyjdzie na myśl, stosownie do sytuacji. Uwielbiam tę synchronizację myślenia.
Najgenialniejsze jest jednak to, że co by się nie stało, trzymamy się razem. Jako że rozumiemy się doskonale, nie trzeba wielu słów, żeby opracować coś wspólnie. Współodczuwamy radość i smutek równie mocno. Jak to działa?
Pozdrawiam

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Zgadzam się... synchronizacja myślenia jest genialna !

Anonimowy pisze...

Dokładnie, to jest niesamowite;)